Jak zrobić prawdziwie gronowe wino domowe


Wyświetlenia : 182942

Link do pobrania : Pobierz
wino,jak zrobić wino,jak zrobić wino gronowe

31 odpowiedzi

  1. Robi a co gdy chcemy zwiększyć procenty bo chcemy mieć wino polslodkie deserowe 17% bo wtedy chyba trzeba dodawać cukier i do zwiększenia mocy i słodkości , nawet gdy Blg jest 22 ,i Trzeba odjąć 4 na nie cukry to daje 180g a dla 17 % trzeba mieć około 290g/1L ,kiedy dodać cukier na moc a kiedy do uzyskania słodkości ?

  2. Cześć Ogrodnik TV. W tym roku winogrona u mnie mają 24 BLG (bardzo słoneczne lato) po odjęciu 4 BLG daje 20BLG czyli 11,9% zawartości alkoholu. Rozumiem, że dodaję tylko drożdże i czekam do przyszłego roku na dobre wino gronowe. Prośba o poradę 🙂

  3. Sorki, ale to wszystko jest przesadnie naukowe. Ludzie na wsiach i na dworach szlacheckich robili wina od stuleci i nikt tam nie latał z cukromierzem, tabelkami, notatkami – to wszystko śmieszne jest. Jest przegięte, naukowe, jakbyś budował bombę atomową, a Ty wino chłopie robisz! 😃 Nie irytowałbym się tak, gdybyś był jedyny, ale pełno jest na YT tych pseudo ekspertów winiarzy, którzy mylą czopek z czepkiem, a to przecie są proste, jak praca cepem, sprawy! Piszesz o winie domowym, a robisz wykład winiarski dla ekspertów chemików na piątym roku uczelni. I ta, w skrócie;
    1 – wino z winogron (dzikich, przydomowych, a nie tych z Lidla) powinno, aby było dobre, zawierać jak najmniej wody. Najlepiej zrobić go na samych owocach, a cukier dołożyć po rozpuszczeniu go w podgrzanej niewielkiej ilości wody.
    2 – im ładniejsze, nasłonecznione, ciepłe lato, tym słodsze owoce. Tak też w zimne, brzydkie, deszczowe i pochmurne lata do win deserowych powinno się stosować około 2 do 3 kg cukru, na 10 litrów soku (moszczu) winogronowego. Natomiast w lata ciepłe, słoneczne, ilość cukru na 10 litrów nastawu dla win słodkich (ale nie syropów, którymi można słodzić herbatę 😂) to około + – , 1 kg. Spróbuj owocu, oraz wyciśniętego soku – czy jest słodki, czy kwaśny?
    3 – winogrona w zależności od ich czystości (czy rosły w ładnych, czystych miejscach, czy są zakurzone, brudne, niezbyt zdrowe, suche) powinno się jednak, moim zdaniem przepłukać. Ja płuczę po oszypułkowaniu.
    4 – owoce miażdżymy przy pomocy specjalnej winiarskiej prasy, lub tłuczkiem. Można w części blenderem i tłuczkiem – ja tak robię. Blender uszkadza w jakiejś części pestki winogron, a to nie jest pożądane, bo w pestkach jest nieco złych substancji. Ale nie ma to poważnego znaczenia.
    5 – po wlaniu miazgi owocowej z wodą z cukrem do naszego pojemnika fermentacyjnego (balon szklany, bindun, słój, wiadro fermentacyjne), zatykamy w miaręĘ szczelnie korkiem, przykrywka z rurką fermentacyjną, PAMIĘTAJĄC, ŻE OWOCOWA MIAZGA ZWIKSZY SWOJĄ OBJĘTOŚĆ I TRZEBA ZOSTAWIĆ NA TO OKOŁO 10 CM MIEJSCA W BINDUNIE.
    I to właściwie wszystko – bez pajacowania, mierzenia, warzenia, badania, dodawania. W winogronach, nawet tych wypłukanych, jak zauważył sam autor tego materiału, znajduje się dostatecznie duża ilość naturalnych drożdży, WIĘC NIE TRZEBA DODAWAĆ DO NASTAWU INNYCH, "KUPNYCH" DROŻDŻY, co autor zauważył, a i tak dodał 😂
    Pamiętajmy, aby w pierwszych 10 dniach co najmniej raz dziennie energicznie zakałatać, zamieszać naszym bindunem (TYLKO OSTROŻNIE, ŻEBY NIE ROZBIĆ! 😀)

    Po tych prostych pracach nasz nastaw na wino jest gotowy i w zasadzie od razu pracuje, co widać w pracy wody w lufce fermentacyjnej korka.
    Teraz kolejna nieścisłość, dotycząca usunięcia wytłoczek (tych przefermentowanych owoców z nastawu) – kiedy to zrobić?
    Moim zdaniem, po około 3 do 4 tygodni, w zależności, od siły fermentacji w szklanej lufce fermentacyjnej. Jak ta fermentacja jest wyraźnie słaba – otwieramy bindun i w swoim sposobie, usuwamy "farfocle" po owocach. Nie należy przesadnie wyciskać tych farfoclii owocowych, bo ….
    BO W NICH JEST SPORO ALKOHOLU, KTÓRY MOŻNA ODZYSKAĆ PO DESTYLACJI tych resztek owocowych (podgrzaniu w bimbrownicy, lub domowym sposobem, z miską zimnej wody, pod którą stoi pojemnik do odbierania alkoholu). Ten pełnowartościowy alkohol śmiało można dolać do wina, celem jego wzmocnienia.
    Ci wszyscy "specjaliści" winiarstwa nie mają o tym pojęcia i kombinują z dodawaniem cukru, aby zwiększyć moc wina, przez co przesładzają trunek, robiąc niego syrop na kaszel 🤣.
    Po usunięciu przefermentowanej pulpy owocowej z naszego już wina, odstawiamy wino w ciemne, w miarę chłodne miejsce, na kolejny co najmniej miesiąc, nadal z rurką fermentacyjną, pamiętając, aby w bindunie było możliwie jak najmniej wolnego powietrza. Tak też albo stosujemy mniejszy bindun, albo wlewamy z dwóch (jak robimy dwa) do jednego większego, albo, jeśli robimy wino w dużym słoju fermentacyjnym, wypełniamy go czymś (szkło, butelka, piłka? W tym czasie wino się do reszty przefermentuje, oraz wyklaruje.
    Po miesiącu, a nawet nieco dłużej, kiedy widzimy wyraźnie, że fermentacja ustała, delikatnie zlewamy wino do butelek, starając się, aby nasz wężyk zlewowy był nieco nad dnem (5 cm). Najgorzej zlać czyste wino z dna – to każdy ćwiczy sobie sam 😂 Ja ostatnie zlewy odstawiam w butelkach osobno, dając im kolejny czas na samooczyszczenie.
    SMACZNEGO!

  4. Ja zawsze na butlę 15 litrów daję 5 kg owoców 5 kg cukru i reszta wody i do winogrona nie dodaję drożdży bo pestki z winogrona zawierają drożdże a owoce wyciągam po 3 tygodniach. Każdy ma swoje sposoby.

  5. Każdy ma swój sposób na robienie wina czy nalewki czy bimbru. Ja robię wina w prosty sposób . Przedewszystkim bardzo dojrzałe owoce i sterylna czystość szklanego baniaka. Nie dodaje żadnych drożdży tylko pszenicę i cukier w zależności od wielkości baniaka. Trzy miesiące wino pracuje a po trzech miesiącach przelewam i ponownie przemocą i cukier bo te składniki w sposób naturalny współpracują ze sobą. I po kolejnych 3 miesiącach przelewam i tak sobie dojrzewa jeszcze przynajmniej rok czy dwa. Oczywiście sprawdzam.jak wino pracuje i próbuje raz na miesiąc. Po tym czasie można przelać do dębowych beczek lub butelek z naturalnymi krokami, bo wiadomo że wino leżakując oddycha. Wino można praktycznie zrobić z bardzo wielu owoców czy też je łączyć. Co nie którzy dodają różne dodatku jak imbir czy cynamon, ale ja wolę naturalny smak wina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *