Musisz “wybiegać psa” by był grzeczny #behawiorysta #tatar #tatardog #poradnik #nauka #naukapsa


Wyświetlenia : 28216

Link do pobrania : Pobierz
[vid_tags]

13 odpowiedzi

  1. Fajne macie te shortsy bardzo ciekawe .Nie wiem czy ja jestem inny czy moje psy tresują mnie 😊czy umie rozpozna o co psu chodzi jakoś nigdy nie miałem problemu z psami zawsze mnie to intrygowało może marnuje swój talent?.

  2. Trafiłam na bardzo dobrze wychowaną sympatyczną biszkoptową golden retriever. Przeczytałam, że taki pies potrzebuje przynajmniej 2 km dziennie spaceru, żeby jego metabolizm mógł normalnie funkcjonować. Pies nie był mój. Dom, w którym on żył, był w osiedlu domów z ogródkami. Pies kiedy sam zostawał na ogrodzie – kompletnie się tą przestrzenią nie cieszył. Pobiegał 3 minuty i już s powrotem skakał na drzwi, piszczał żeby go wpuścić do domu.
    Wychodziłam z tym psem na ile się dało. A nie było dużo czasu dla psa. Przebiegałam z psem do łąki na skraju osiedla. Bo pies rwał, a ja nie chciałam go ciągnąć.
    Na łące, bałam się trochę, czy mi nie ucieknie, jak ją zawołam. Ale odpięłam smycz, bo reagowała zainteresowaniem na swoje imię.

    To był strzał w dziesiątkę. Ona się wybiegała po tej łące, bez szarpania jej ciągle za obrożę. Tylko dyskretnie patrzyłam gdzie mi kupy zostawia. I czy tylko coś obwąchała, czy zamierza spożywać. Spacer nie był dla mnie. Spacer był zawsze dla psa w momencie spaceru. Bo pies ma się wysiusiać, wykupczyć. Ciekawe jak my byśmy się czuli w toalecie, jakby ktoś czekał pod drzwiami aż skończymy i przytupywał nogami. Nie zwracać uwagi, nie trzymać mu tej smyczy. Bo pies widzi, że nam się spieszy i jemu też się wtedy spieszy za nami.
    Ja tam dawałam psu wolną rękę. Niech stawia gdzie chce, niech wie, że ja się nigdzie nie wybieram.
    Zbierałam tylko za nią kupy idąc w odległości. Bez smyczy. Jak już się kończył czas, wołałam, zapinałam. Wyrzucałam kupy do śmietnika. Wracałyśmy.
    Starałam się, żeby smyczą stał się mój głos. A nie sama smycz. Potem już na tyle jej zaufałam, że wracałam z nią bez tej smyczy. Bo wiedziałam, że jak zawołam, to przyjdzie.
    Zauważyłam u niej znaczną poprawę stolca.
    Na początku stolec był zatwardzeniowy, miała problem z wyparciem stolca. Twardy był.
    Potem stolce zaczęła dawać sraczkowato twarde – jak jej dałam wolną rękę.
    Dopiero jak poczuła, że jak jest na spacerze, to to jest sto procent czas dla niej. Że może na tej łące, biegać, wąchać, iść powoli, poskakać, węszyć zygzakami, siusiu zrobić, kupkę zrobić. To pies się odstresował. I zaczął mieć zdrowe, z przeproszeniem, prawidłowe stolce.
    Czy to jest obrzydliwe, że to od nas zależy metabolizm psa? No od nas zależy.

  3. Kto ma czas na długą zabawę z psem. A jak porządnie pobiega to po powrocie śpi i jest szczęśliwy. Może nie starsze ,ale młode tzw.młodzież naturalnie szaleje na spacerach. Moje tak mają.

  4. Nie, no przecież właśnie dla tego trzymanie psa w bloku to tortura dla niego. Jak pies nie ma ogródka żeby biegać z kąta w kąt to na pewno będzie problematyczny i nieszczęśliwy.
    Bo wiadomo pies to taka nakręcana zabawka która musi się wybiegać😂
    Nie policzę ile razy to słyszałam i próbowałam tłumaczyć a dalej "Pies do bloku? To gdzie ty go wybierasz?" 🤦🏼‍♀️ Bieżnie mu kupię 😂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *